Geneza

Od samego początku tworzenia Świata Adeptów chcieliśmy, aby wszystkie jego elementy były spójne i z siebie wynikały. Dlatego opracowując koncepcję uniwersum, cofnęliśmy się naprawdę daleko w czasie, aby dokładnie sobie opowiedzieć, skąd się wzięły w tym świecie życie, magia, cywilizacja i kultura. Nie jest to wiedza niezbędna do prowadzenia Waszych sesji. Z punktu widzenia rozumnych żyjących w Świecie Adeptów, są to fakty, które w niewielkim stopniu wpływają na ich życie. Zresztą  niewielu z nich ma w ogóle jakąkolwiek wiedzę na ten temat. Mało tego, niektóre z tych elementów nie są do końca opracowane i wiele pytań pozostaje bez odpowiedzi. Być może odpowiecie sobie na nie sami. Zacznijmy od początku.


Planeta Świata Adeptów jest stosunkowo młoda. Uformowała się około 1 mld lat temu. Warunki sprzyjające powstaniu życia wykształciły się około 0,5 mld lat wstecz. Następne 500 mln lat to rozwój form biologicznych drogą klasycznej ewolucji, która doprowadziła do powstania złożonych form wielokomórkowych. Okres ten można porównać do ziemskiej “eksplozji kambryjskiej”. Doszło wtedy do gwałtownego (w skali geologicznej) zróżnicowania form zwierzęcych i roślinnych, bardzo zbliżonych do tych znanych z Ziemi. Oceany Świata Adeptów zaczęły tętnić życiem, a lądy pokrywają pierwsze roślinne ekosystemy. Rozwój światoadeptowej bioróżnorodności postępuje zgodnie z prawami ewolucji, aż do czasów sprzed mniej więcej 20-15 tys. lat temu. Wtedy następuje przełomowe wydarzenie, które ma bezpośredni wpływ na dalszy rozwój planety. Dochodzi bowiem do zewnętrznej ingerencji. Planetę Świata Adeptów odnajduje wysoko rozwinięta cywilizacja ludzi, pochodząca z naszej Ziemi. W roboczych notatkach nazywamy ją “Fundacją”. Nazwa ta wzięła się z dwóch źródeł: jest inspirowana książkami I. Assimova, a po drugie, cywilizacja kosmiczna jest odpowiedzialna za “ufundowanie” życia istot rozumnych i cywilizacji na Redanie.

Jakie dokładnie są motywacje kosmicznej cywilizacji, tego nie wiemy. Być może przemierzają kosmos z poczuciem misji zasiedlania życiem kolejnych planet. Być może szukają miejsc, w których mogą prowadzić wielkie, długotrwałe i niezwykle złożone eksperymenty biologiczno-socjologiczne. Według jednej z koncepcji Świat Adeptów jest właśnie takim eksperymentem. Fundatorzy, podobnie, jak twórcy gry, są fanami powieści z gatunku fantasy i chcą sprawdzić, czy smoki i magowie byliby w stanie funkcjonować w rzeczywistym świecie.

Jakkolwiek nie było naprawdę, fakty są takie. Fundacja, dzięki swojej rozwiniętej technologii, z wykorzystaniem lokalnej materii ożywionej, rozpoczęła proces bioinżynieryjny. Jego efektem było powstanie bardzo złożonych form zwierzęcych, w tym także ras rozumnych. Przekucie istniejących ekosystemów w te bardziej zbliżone do znanych nam z Ziemi, zajęło z pewnością kilka tysięcy lat. Później zaczęło się kształtowanie zrębów cywilizacji. Fundacja przekazała pierwszym światoadeptowym rozumnym wiedzę, konieczną do stworzenia kultury materialnej i systemu praw. Dlatego do dziś, w historii, kulturze, a nawet geografii Świata Adeptów, funkcjonują nazwy i pojęcia, zachowujące charakter ziemskiej cywilizacji Zachodu. Stąd właśnie wzięły się nazwy takie jak Kastalonia, czy Allemandia, stąd w językach redańskich funkcjonują różne “logie” i “zofie”. Fundatorzy nauczyli swych podopiecznych mowy i pisma, które również zachowały europejski charakter. Jak się potoczyła historia rozumnych Świata Adeptów, to oddzielny rozdział.

Magia oraz wszelkie fantastyczne bestie, również wzięły się z inżynierii genetycznej Fundacji. To właśnie dzięki jej manipulacjom powstały związki chemiczne, które posłużyły za budulec np. kości smoków, odpowiednio lekkich i wytrzymałych, by utrzymać tak wielkie cielska w powietrzu, oraz kryształów magicznych, pozwalających Adeptom magazynować energię. Efektem tych działań było również powstanie Talentu; zdolności wpływania umysłem na energię i materię otoczenia, którą potocznie nazywa się magią. Być może członkowie Fundacji sami posługiwali się telepatią i telekinezą, których nauczyli się dzięki tysiącom lat rozwoju cywilizacji technicznej. Jak było naprawdę, tego nie wiemy. Wystarczy nam informacja, że to dzięki bioinżynierii mózgi Adeptów potrafią operować mocą.

Fundatorzy zadbali nie tylko o biologię i kulturę materialną. Stworzyli też odpowiednie warunki dla utrzymania i rozwoju cywilizacji. Planeta Świata Adeptów była zbyt młoda, aby powstały na niej paliwa kopalne. W geologicznej historii ŚA procesy lądotwórcze nie zdążyły wyprasować odpowiedniej ilości skrzypów i dinozaurów, by powstał węgiel, gaz czy ropa. Owszem, zdarzały się kataklizmy kosmiczne. Przykładowo, w wyniku uderzenia komety kilka milionów lat wstecz, powstał basen Morza Undumaar. Zdarzenia takie powodowały masowe wymierania gatunków oraz nuklearne zimy, lecz nigdy nie były tak niszczycielskie i długotrwałe jak te, które znamy z historii Ziemi. Przede wszystkim dlatego, że biosfera Świata Adeptów nie była tak bogata, jak ziemska. Jej rozwój nastąpił dopiero w wyniku ingerencji obcej cywilizacji.

Dla rozumnych ze Świata Adeptów naturalnym źródłem ciepła i energii jest spalanie. Materiały do spalania pochodzą głównie ze źródeł biologicznych. Produkcja olejów opałowych z glonów, alg, bakterii (w tym ekstremofili) i roślin (czyli m.in. drewno) jest na porządku dziennym. Bardzo szeroko stosowane są w ŚA źródła energii naturalnej: wiatr i woda. Adepci potrafią też stosować energię słoneczną, ogrzewając kontenery z wodą za pomocą kryształów. W połączeniu z magią oraz technologią statków powietrznych energia odnawialna i naturalne oleje opałowe, są fundamentami gospodarki ŚA.

Na marginesie wspomnę, że są to rozwiązania, które znane są powszechnie dziś, na Ziemi. Jednak w naszym przypadku, technologie te wymagają jeszcze wielu lat pracy i zaangażowania środków finansowych, których jak zawsze jest zbyt mało. Nasi kosmiczni Ziemianie mają już okres finansowej głupoty i chciwości za sobą, więc robią to, co należy, by nie niszczyć nadmiernie lokalnych ekosystemów.

Czy mieszkańcy Świata Adeptów wiedzą o tym wszystkim? Częściową odpowiedź na to pytanie znajdziecie w rozdziale o historii świata. Tutaj wspomnę tylko, że Adepci są istotami rzeczywiście myślącymi, a zarazem ciekawskimi. Z pewnością więc mają przynajmniej blade pojęcie na ten temat, a na pewno zdają sobie sprawę z faktu, że ich cywilizacja nie rozwinęła się w sposób całkowicie naturalny. Jest to kolejny element, który nie do końca opracowaliśmy. Może sami zdecydujecie, jak jest naprawdę?

Caern