Inspiracje

Tworzenie gry fabularnej i jej uniwersum to niezwykła frajda. Nie będzie przesadą, jeśli powiem, że można robić, co się tylko chce. Można sobie zbudować świat z dowolnych elementów, dobrać sobie ulubioną konwencję i opowiedzieć taką historię, jaką tylko sobie wyobrazimy. W przypadku ŚA, zależało nam nie tylko na wykorzystaniu ulubionych elementów, ale na połączeniu ich w spójną całość.


Twórcy Świata Adeptów, to ekipa, która zna się od lat i grała w niejedną grę. Przerabiając kolejne systemy, nie tylko wyrobiliśmy sobie własny styl grania, ale też przyzwyczailiśmy się do pewnych elementów konstrukcji świata, które zaadoptowaliśmy do naszego projektu. Świat Adeptów to złożenie takich właśnie klocków. Lubimy tolkienowski kanon fantasy, więc zachowujemy podział na rasy. Warhammera też lubimy, więc mamy Imperium i broń palną. Lubimy Gwiezdne Wojny i Jedi, bierzemy pojedynki z użyciem broni białej i mocy. Odrobina steam punku, bo dlaczego by nie? Śmierciożercy i mugole, proszę bardzo. Resident Evil oraz X-men też chcemy, no to bierzemy biomutacje, oraz nieopanowane moce. Chcemy wstrząsających pojedynków z użyciem mocy jak Goku i Freezer. Wstrzykniemy też trochę historii: rewolucję przemysłową XVIII wieku i rewolucję polityczną XIX wieku. Mamy też sporo własnych pomysłów, które chętnie dołożymy. Tylko, jak to wszystko połączyć w jedno? Ano, właśnie tak.

Świat Adeptów jest kolejnym z tysięcy settingów fantasy i żaden z twórców nie miał co do tego złudzeń. Nie chcieliśmy również, aby to był kolejny Warhammer czy D&D, tylko takie trochę inne. Nie wystarczy wymyślić nowe nazwy własne i narysować nowe mapy. Z tego bałaganu inspiracji, należało wyciągnąć wspólny mianownik i wymyślić, jak poprowadzić opowieść, aby odbiorca miał wrażenie spójności. Dla nas tym kluczem stała się magia. Magia w dużej ilości. Dyktat magów oraz kultura Adeptów stały się podstawą tej konstrukcji. Wynikają z niej społeczeństwa, historia, kultura i technologia. Nawet mechanika gry. Wszystko ma być spójne, łączyć się ze sobą, tak jak to jest w realnym świecie. Dla wielu doświadczonych graczy zapewne nie będą to rozwiązania odkrywcze, ale naszym celem nie było urządzanie rewolucji. Rewolucję mamy w świecie gry.

Ważne wspomnieć, że Świat Adeptów nie został wymyślony jednego dnia, czy miesiąca i napisany specjalnie pod publikację. To uniwersum żyło własnym, erpegowym życiem i przez wiele lat zmieniało formę. Jego pierwsza wersja, kompletnie odmienna od dzisiejszej, powstała już w 1996 roku i od tamtej pory była ciągle grana. Wiele sesji, kilka drużyn i długotrwałe kampanie dały nam solidną bazę do kształtowania świata i wprowadzania nowych elementów, albo usuwania tych, które się nie sprawdziły. Pomysły, które powstały podczas sesji, opisywaliśmy i testowaliśmy dalej. Postacie i zdarzenia, które przewinęły się przez kolejne kampanie, do dziś figurują w historycznych annałach Świata Adeptów.

To, co dziś oddajemy w Wasze ręce, jest wypadkową ostatnich dwóch lat wzmożonej pracy koncepcyjnej oraz naszych wszystkich erpegowych doświadczeń. Dla nas sprawdziło się idealnie. Mam nadzieję, że również i Wy polubicie ten projekt.